Mimo że coraz więcej krajów legalizuje marihuanę, wśród firm rośnie także popularność na wykonywanie wśród swoich pracowników testów na obecność THC. Jakby to miało jakiś sens…

Tak naprawdę testy na obecność marihuany są bezcelowe. Wiadomo, że THC potrafi utrzymywać się w organizmie przez wiele dni od zaprzestania palenia. To że ktoś palił w czasie wolnym nie wpływa na jakość pracownika w miejscu pracy. Z pomocą testów nigdy nie złapiemy osoby, która dopiero co paliła marihuanę i/lub jest pod jej wpływem. Wykrycie śladów THC w moczu zajmuje kilka godzin. Jedyne, co dostaniemy, to wiedza o tym, że przed kilku godzinami nasz pracownik mógł palić zioło.

 

testy pracowników thc

 

Wiele innych substancji, w tym alkohol, wpływa bardziej niekorzystnie na wydajność w pracy niż marihuana, a mimo tego nie przeprowadza się testów na ich obecność w organizmie pracownika.

Testy laboratoryjne akademii nauk potwierdzają wręcz, że niewielkie ilości niektórych narkotyków (np. kokainy) właśnie zwiększają wydajność pracy.

Testy na THC wykrywają palacza marihuany ale co z twardymi narkotykami ? Ktoś, kto zażywał twarde narkotyki, takie jak kokaina czy heroina łatwiej przejdzie pomyślnie testy na obecność narkotyków niż ktoś, kto palił jointa.

THC jest wykrywalne w moczu nawet do kilkudziesięciu dni po zażyciu. Kokaina znika z organizmu po 3 dniach, a amfetamina po 5-ciu.

W niektórych krajach marihuana jest legalna a pracownicy wciąż mogą zostać zwolnieni w przypadku pozytywnego wyniku testu na obecność THC. To może szczególnie dotknąć pacjentów leczących się marihuaną medyczną. Jedyne co pozostaje to oszukanie testu na THC…

 

Testy pracowników na THC wideo;

 

Buch z Tobą